...18-19...

Środa, 21 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria sama...
...gdzieś tyle km...moja ulubiona trasa z początków jeździectwa rowerowego(czyli sparzed dwóch lat)...mama mnie zawróciła z betonów przed domem...po rozkład jazdy autobusów...będąc koło centrum stwierdziłam że bynajmniej nie konam i bym coś popedaliła jeszcze...musiałam rozwiać trochę myśli i uspokoić mięśnie...było miło i zachodowo...niedaleczko: Kogutek-Krzyżówka Bęben-Zagórzany-w prawo boczną na torki- i w Gorlicowo...tak..to było to...:)...teraz w kimono...;);*...
....
Na rozstaju drogi czasem nie wiesz co zrobić...
Masz do wyboru różne opcje...ale wybierasz tą...niezaplanowaną...
Tą strone ... tą ścieżke...na którą twe kroki popycha serce...
i wiara, że to właśnie ta droga...
ta jedna...gdzie ślady zarysował zmysł Boga...
A nie twoje rozsądne i szczytowe "ja"...
...uspokuj się...przystań...a ją poczujesz...
Anioł sam odwórci twoją głowę...i pokaże...
;*...

Pomoc dla kości...śmierć starości!!...

Środa, 21 lipca 2010 · Komentarze(0)
Szosa..teren..wyżyny..i..doliny..w siodle..i podeszwami...
ulala...szalele trójkami..czyli...dla każdego coś dobrego...
Uczestniczyli: Maciej, Kuba(kuzyn Macieja) i ja ;).
W akcji: w pełni wypasiony kross-czołg terenowy Kuby...moja szoso-góralo-sprinterka i fuul szosówka śmigawka Macieja - no to jademy na zróżnicowany horyzont...byle w strone słońca...;)...energie trzeba rozładowywać..;)...!
Iaiao!!...Kogutek...Kozica...potem..oni: śmigu...śmigu...ja: ..troche mniej śmigu śmigu..a następnie mordercza walka o życie szosówek i w koncu spacer po głazach jakich świat nie widział a ujrzał...zdjęcia Kuby z góry...
next: podjazd pod Krzyż...na Golgocie...i zjazd na rozdroże ulic Konstantego i Krakowskiej...
Dzięki Rajdowcom za rozprostowanie kości i miłą przejażdżkę..;)
Baju...baj..

Namestov-Gorlicowo...sama w dziczy..;)..;D..

Wtorek, 20 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria sama...
Pakowanie...(chyba zajęło minute)...śniadanie...(za szybko)...pożegnanie...(minutosekunda)... i pojechali...jeszcze 1 spojżenie w tył za znikającymi...i piorunem z sercem w gradle przez Słowacje...oczywiście zrzucanie na 1 - ręczne :D...
Humor dopisuje całkowicie przez całą droge...jazda w myslach... km biegną dość dość...słoneczko grzeje...tiry jezdzą 5 cm ode mnie...troszke wiatru w twarz ...
za mną burza...grzmi...przede mną czyste niebo...no to jademy...w głowie muzyka..:)
opony są świetne jedzie się szybko...:)...
ok 17 - Sącz Nowy...pogubienie...i dowleczenie się na ok 21...22 do domku...
(żyje)...mam nadzieje że uczestnicy Passo Dello Stelvio też...
trzymajcie się szosy i siebie...czekam na raporty na Blipie i mam nadzieje wyjazd po Was wiecej niż 1 dniowy...

Przyjdzie rozstań czas...
I nie będzie nas...
Pozostanie po ognisku ślad...
i miejsce w myślach na oczekiwanie...


Złowieszcze chmurkina horyzoncie: podjazd pod Kluszkowce...;)


Kluszkowce zdobyte

Odprowadzka Kiniaszka(Yeti91) i Tomka(Dudek)...będe tęsknić...;*...

Poniedziałek, 19 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Z przyjaciólmi
Ehh...wywiewa Ich w świat..przypedalą dopiero za miesiąć..;/...mam nadzieje że uda się wyjechać na powrót...;*
Zaczęło się: "odwiozę Was co najmniej do Sącza.."...skończyło na 180 kilka km...za Gorlicami...;)..koło Namestova na Słowacji...
Trasa spokojna..myślowa..z uśmiechem na twarzy i nieszaleńczą jazdą...
Atrakcje: powrót po ładowarke Kini pod Szpital...łapanie batonów(za 5 zł;))wyskakujących z sakw...zielonych klapek wciskających się między szpary na przyczepce...śpiewanie w czasiewieczornego powiewu bryzy nad Orawą...i supertowarzystwo...;)
Aswaltowanie: wyjazd ok 5.20...Gorlicowo-Nowy Sącz-Stary Sącz-Krościeńko Nad Dunjcem-Nowy Targ-Czarny Dunajec-Chochołów-(Slovakia)-Sucha Hora-krzyżówka koło Namestowa..;)...ok 23..
Dzięki temu poznałam wszystkich uczestników rajdu Passo Dello Stelvio...
.. ..
W świecie wywróconym do góry nogami...
topią się wspomnienia chwil i ludzi...
zmieniających kolory życia na jaśniejsze i cieplejsze...
i dających siłę by trwać...
bez względu na zamotany między ścieżkami życia...
szary wiatr w twarz...
..wieczorna bryza..;)...


Supermeni do boju!!!!!...niedaleczko...;)..


Ja i Kinia na odtankolu w trasie..;)...

Ostre podejście pod "serwis" ;D...nowosączowski...

Strome podejście daje się we znaki...czyli trzeba wałówy...;)..Kinia wytrwale dziubie równo tort "Passo Dello Stelvio"...

Tomek pod "Stokrotką"..;)..Nowy Targ...
(nie było picia z fontanny)...

Na przekór wiatru...na pomoc psychice...

Niedziela, 18 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria sama...
Test szosowych opon: pozytywny.
Pomoc dla dającego się we znaki ZNP(czyli-gryze lepiej nie drażnić): całkiem...całkiem... ...
Trasa : Gorlice-Moszczenica-Staszkówka-(leń)-Moszczenica-Krzyzówka-Zagórzany-(gruntowymi)-Gorlice...
W domku byłam równo z Aśką i WIktorem (wyczucie);P...
Brak upragnionych zdjęć...następnym razem coś wlepie...chyba ze nie wlepie...
Jutro: odwózka Passo dello Stelvio, czyli Kini(Yeti91) i Tomka(Dudek)...mam nadzieje że będzie ok...kawałeczek...rankiem...
także... wale w kimono...baj..baj..lando..;)..;*..
----------------------------------------------------------------------------
---------- ------ --- -- - - - --- --- ---- ------ -----
dobra dziś mój mózg nie nadaje już na falach...bez natchnień...bez ... do do..jutra?...się okaże...;*...

Jednokierunkowość: na kendach...kwestach...Nuśka...pomyka...;)...nie doganiat jej żadna bryka...;D...

Sobota, 17 lipca 2010 · Komentarze(0)
Poważna decyzja!! : zmiana oponek z 1.95 na 1.25...poradziłam się ekspertów: Macieja.K. i Kini.W.(znanej jako Yeti91) i pognałam ku Gorlikowi-Roweksowi. Podzękowania dla Macieja za ekspresowe założenie nowego materiału (i zdjęcie starego pruchna ;) - może się jeszcze kiedyś przydadzą..kto wie...;)..). Dziś w siodle ok 0.5..albo i wiecej km..(mega trasa ;D)..potem jako kierowca do Babci i Dziadzia na 80 urodziny...a następnie powrót poznym wieczorkiem...
. ... ...... ........
Może coś z innej półkuli mózgu...dosłądzane szczyptą serca...
. ... ...... ........
Kiedy brakuje Ci Kogoś na świecie...
Wieczorem...w cichośći niewypowiedzianych słów i bajkowych pożarów zachodu...
Opierasz myśli o framugę okna...
I znikasz na ścieżkach dyktowanego...wyobrażonego szczęścia..;*...
. ... ...... Dobranoc wszystkim..;)...

HoMoGiAnT...HoMoNuŚkA...i...HeTeRoMoNtAnA ;D...!!!...

Piątek, 16 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Z przyjaciólmi
Czysta... cofnięta myślami w czasie... hmm...;)...można podróżować po klawiaturze w kierunku przywołania wspomnień z czasu sprzed kilku godzin...;). Czyli...zaczynam pisać bloga rowerowego..i nie tylko...;D...!
Na początek... dzięki wielkie Towarzyszom ( Bartkowi.K. i Maciejowi ;D) za 16-lipcowe pedalenie po...cóż..bliżej nieokreślonych nazwą okolicach...czyli jazda w siną dal..a w sumie to..ta dal to tak zielono-pomaranczowo-czerwona...superzachodowa ;)...mhmmm...i 30 stopni z nieba...;)...
Slalomowaliśmy po rozdrożach...asfalcie...kamieniach...dziurach...czyli gdzie oczy poniosły a umysły nie nadążały...;)...( to znaczy przynajmniej mój - Maciej i Bartek.K. podejmowali decyzje zupełnie na trzeźwo - ja się toczyłam za nimi z płucami w gardle i w 10 strefie...( cokolwiek to oznacza ;D;D... )...
Atrakcje wieczoru:
1.Naćpanie się smrodem farby do malowania framug szyb...
2.Ok 50km trasa o zachodzie po okolicach z Dwoma Szybkimi...
Podpunkty:
* Szaleństwa Towarzyszy:... jazda bez trzymanki, gonitwy za motorami...ściganie...rozmowa z "uprzejmymi" kierowcami...(język palcowo-migowy)...(ja w tyle z sercem na ręce..)...
Next :
* Maciej uzupełnia niedobory żelaza i pełnowartościowego białka połykając muchy...(pomysłowe)...-ja je raczej łapie oczami...
* Maciej porównuje moją łydkę do łydki Bartka.K. na Kogutku ..;D...
* Bartek.K. stwierdza że to komplement..(?)...a Maciej dodaje, że przecież nie chodziło mu o to że nieogolona - goliłam dzień wcześniej wiec nie wiem...może Maciej ma jakiś laser w oczach...widzi rosnące cebulki czy co...;P...( łał )
* Towarzysze odwożą mnie pod wjazd..i dla wtajemniczonych : rozmowa o homo i hetero - dopasowaniu do rowerów..;D..;*..
Decyzja o pisaniu bloga..(właśnie m się licznik sknocił ;P ale moze tata zlutuje...;)..jutro->chyba zmiana oponek...moze sie w cienszych nie pozabijam ;P..
*** DZIĘKUJE!!;...DOBRANOC..!! :)