Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2010

Dystans całkowity:237.19 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:07:08
Średnia prędkość:19.93 km/h
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:47.44 km i 3h 34m
Więcej statystyk

Przywitać Dominikę i Macieja

Poniedziałek, 30 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Sitnica na zakręcie...szybko..deszczowo...witam Państwa w obrębie codzienności południowo-małopolskiej...
Czasem myśli idą za szybko, zdarzenia lecą bez zamyślenia... Przemijając dajemy dowód istnienia, zostawiamy ślad w wieczności...wchodząc w zakręt..wcale nie wychodzimy na prostą...tylko oczekujemy z nadzieją ze nowe chwyty do życia...

Na spacer...gorlicowo nocą...kilka mysli..
Zrozumienie motywu świeczki.
Wosk zbieramy wytrwqałością, cierpliwością, nadzieją, odkrywaniem(lepiej) z przerwagą dużych odległości, pozbywaniem się z serca zazdrości...
Zapałki łatwo znalezc w kieszeni. Nie każde krzesiwo miota silnie...nie zawsze wosk jest dziurawy...ale jak za mocno zapłonie ogień, ciepło może popatrzyć.
Szczęście - jak nadal się tli. W całkowitym mroku nie ujdziesz kroku..z lekkim światłem możesz choć chwycić za rękę. Możesz uśmiechnąć..i spróbować odbudować wosk na nowo. Tym razem zrób to dobrze, nie schrzań. Życie jest jedno.

\nocna gra w szachy z tatą...mat dla mojego króla...hmm...na dodatek 4 wilki jakieś upośledzone...1 owca taty je staranowała...na koniec stwierdził że muszę się nauczyć grać w brydża...i dodał:
"hmm...tylko to jest gra dla inteligentnych...";D...porąbany dzień...

żabka

Czwartek, 26 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria sama...
Na basen, wieczorne otrzeźwienie w łaźniach gorlickiego Osiru...

z głową na asfalcie...z wiadrem myśli na ramieniu...

Niedziela, 22 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria sama...
notatnik na golgote...nerwoslalom w bystrej...i letni wiatr zachodu na ropickim krzyżu...spacerem po chwilach życia......!!!!!!!!!!!...;(...a ja itak...f...
-------
życie codziennie zmieniasz od nowa...ale jak się budzisz...albo zatrzymasz...to przechodzisz przez furtke przeszłości...uważaj ...czasem na klamce jest mokro...ale nadzieja na to że wyjdzie słonce...zamajaczy może na nazwie poranka...cierpliwie czekaj...marzenia zawsze można mieć..bo co...
!

Po Stelvio

Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Z przyjaciólmi
Bez licznika...liczącego...km podane na wzroku jezdzącym po tablicach i liczniku w głowie...
przyjechali Oczekiwani...na szczęście niedługo...:*...
...
Gratulacje przejechania wyprawy Kochani..;*...